|
W konkursie plastycznym wzięło udział 58 uczniów ze szkół:
- Szkoły Podstawowej Nr 1 w Piasecznie
- Szkoły Podstawowej Nr 2 w Zalesiu Dolnym
- Szkoły Podstawowej Nr 5 w Piasecznie
- Szkoły Podstawowej w Zalesiu Górnym
- Gimnazjum Nr 1 w Piasecznie
- Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Piasecznie (Szkoła Podstawowa i Gimnazjum).
Komisja konkursowa w składzie: przewodnicząca – Henryka Masłowska oraz członkowie Marzena Styczeń, Iwona Smolińska, Halina Kraszka wyłoniła 16-tu finalistów w trzech grupach wiekowych:
Klasy 0-III
I Miejsca: Jagoda Macios (SP NR 5 KL. II b) i Bartłomiej Gozdalik (SP NR 1 KL. II a) II Miejsce: Katarzyna Kabacińska (SP nr 5 kl. III a) III Miejsce: Bobumiła Rajewska (SP nr 1 kl. 0) Wyróżnienia: Zuzanna Arczewska (SP nr 5 kl. III h) Natalia Fabijańska (SP w Zalesiu Górnym kl. III), Natalia Dębska (SP nr 1 kl. II a)
Klasy IV –VI
I Miejsce: Justyna Sapiełkin (SP nr 2 w Zalesiu Dolnym kl. IV c) II Miejsce: Paweł Rajewski (SP nr 1 kl. V c) III Miejsce: Julia Zielińska (SP nr 2 w Zalesiu Dolnym kl. V a) Wyróżnienia: Anita Szymańska (SP nr 2 w Zalesiu Dolnym, kl. IV c), Piotr Kurmanowski (Sp. Ośr. Szkolno Wychowawczy. kl. VI) Natalia Gotchold (Sp. Ośr. Szkolno Wychowawczy. kl.VI)
Gimnazjum
I Miejsce: Magdalena Rutkowska (Gimnazjum nr 1 kl. I) Wyróżnienia: Łukasz Zając (Sp. Ośr. Szkolno Wychowawczy. kl. I Gimnazjum), Norbert Rylski (Sp. Ośr. Szkolno Wychowawczy. kl. I Gimnazjum)
Konkurs poetycki był przeznaczony dla młodzieży i osób dorosłych. Komisja konkursowa w składzie: przewodnicząca - Elik Aimèe oraz członkowie: Marzena Styczeń i Halina Kraszka nagrodziła pięć osób:
I miejsce: Andrzej Max „Krótka długa historia” (czytaj wiersz) II miejsca: Martyna Miernecka za wiersz pt „Ja i moje miasto” (czytaj wiersz) oraz Zbigniew Rułkowski za wiersz pt. „Piaseczno” (czytaj wiersz) III miejsca: Katarzyna Sioćko za wiersz pt „ Zakręt na Zatylnej” (czytaj wiersz) oraz Ryszard Sobieszczański za wiersz pt „ Powroty”. (czytaj wiersz)
WIERSZE KONKURSOWE
I miejsce – Andrzej Max Krótka długa historia
Piaseczno, miasto moje tyś historią stare, Lecz młode duchem, gdy przyłożyć miarę Młodość twych mieszkańców. Twa nazwa powstała Gdyż z piasków się tu rzeka – Jeziorka wylała, Tocząc swój bieg do Wisły, rzek naszych królowej. Lat kilka set już liczysz pamięci dziejowej. Tu wśród puszcz wieś skromna najpierw miała postać By się potem książęco-mazowiecką ostać I z Warszawy do Czerska gdy Pan Książę rusza Być postojem gościnnym dla księcia Janusza. Co on docenił, bowiem często tu wędrował, Piątego listopada miasto erygował. Zacnym znakiem – Junosza i jego pieczęcią, Na tarczy baran. Miasto chlubi się pamięcią, Swych mieszkańców i dziejów, które współtworzyli, Myśląc oraz budując. Jak trzeba – walczyli W Styczniu i w Listopadzie, gdy z wojny powstała Rzeczpospolita. Potem, kiedy znów padła We Wrześniu. I warszawscy powstańcy zobaczą Ich także. A wszystko mogiły poznaczą. Teraz jest to stolica powiatu i gminy. Czy jeszcze się tu zrodzą przodków godne czyny, Aby gdy wieki miną nasze praprawnuki Zechciały stąd dla siebie pobierać nauki?
II Miejsce – Martyna Miernecka Ja i moje miasto
Piaseczno budzi się koło południa
to pora starszych, utykających ludzi w poprzecieranych jesionkach, obcych, siedzących cicho w autobusach spowitych spokojnym światłem, zagubionych, targających swe tobołki- dorobki całego życia
Piaseczno budzi się, ktoś usiadł na ławce- przystanek „Szkolna”, na nosie piegi od tych pierwszych, nieśmiałych promieni słońca
a zapomniane sny błądzą po obwodnicach bez końca
II Miejsce – Zbigniew Rułkowski Piaseczno
Kauna Żabia kto zna te ulice Dzieje miasta w ziemi zamknięte Archeologicznej wieków skorupie Pod płytami Placu Piłsudskiego Świętej Anny cegieł wymiar gotycki Mojżesza Lud braci wspólnej wiary Gdzieżeś Starego Piaseczna świecie Czy tam gdzie moje dawne są światy Gdzieś na lamusie wspomnień Starych ludzi westchnień Przytułku świata duszy Gdzie milknąca przeszłość jeszcze żyje I do młodych serc chce zapukać Może ich nudzi a może zbudzi
Czy obudzi rozpędzoną mamuśkę Ze swoim dzieckiem najcudniejszym w świecie Do szkoło prywatnej ono musi Cool bryką przyjedzie pod drzwi same Choć prawo zabrania i dobry obyczaj Prawo obyczaj rzeczy są dobre Niech je przestrzegają ludzie Ale mamuśka musi musi musi
Tnie wiatr wysmukły dziób Titanica Działka za działką szybko znika Numerów przybywa w sypialni Piaseczno Policji sądu gmachy górują Obywatelu będzie bezpiecznie
Park wystrzyżoną murawą wita Dostojne dęby żołędzie sypią Szum trzcin nad stawem lustrzaną tonią Akordy żabek w powietrzu gonią Oddechu nastrój poezję tworzy Boże skąd ten smród gnilny W noc parną lipcowa płynie Pieczęć miłości psa i człowieka Psia na poetę kupa szczeka
Lekarz bankiera cechy kojarzy Nauczyciele etaty dwoją Nuwosz biznesmen wszelakiej maści Daje w nadziei że się opłaci Normą jest wyrwać kęs z wspólnej misy Tylko w sumieniu coś nie do twarzy
Tutaj złotówka inny ma wymiar Krążący pieniądza kołowrót Nakręca tętno bystrość spojrzenia Posiąść majątek jak Krótką piłką Nie jak robiły to pokolenia
A jeśli po słowach wiersza Myśl niecna kogoś nęka Odsyłam do wersów noblisty Tam u Miłosza poeta pamięta
Przeżyło lat pięćset osiemdziesiąt Nasze Piaseczno miasto stateczne Globalny nie zmiecie huragan Historii pokoleń placów ulic Żyj dalej my w Tobie na zdrowie Tu wnuków naszych ojczyste progi
A kiedy przejdą te pokolenia Szumu i piany ferment tworzenia Osiądzie osad młodego wina Naszych dokonań w annałach wiecznych Wyda ocenę zapis historii Opinią taką gdy wieki miną Piaseczno miasto dobre bezpieczne Bo umieliśmy stworzyć społeczność Wielką Rodzinę
III Miejsce – Katarzyna Sioćko zakręt na Zatylnej
koraliki nici gwizdki baloniki od samego świtu stary Ajzyk wołał na rynku i pod zdobnymi szyldami sklepów
chłopcy w jarmułkach biegli na modlitwę do domu boga na Zatylnej lub tam gdzie dom bez kantów myśli uciekały do szkoły Bejs Jakow do spódnic i czarnych warkoczy
tak stary Tuwim słuchał opowieści omszałych macew że od lat już nie ma na zgody śpiewu cymbalistów zmieniono nazwy ulic i budynków a gwar na ulicach taki jednolity
wszystkie drogi prowadzą do boga więc może kiedyś jeszcze raz ktoś zawoła mazel tow ale to będzie już na innej kupce śmieci
III Miejsce – Ryszard Sobieszczański Powroty
Nie od Paryża, Nowego Yorku i Wiednia ale od lasów chojnowskich gdzie Pomnik kapliczka Matki Boskiej, karmik dla saren i wyprawy z bratem po świąteczną choinkę
Nie od potęgi Zamku, Łazienek, Starówki ale od kapryśnej Jeziorki, uliczek Zalesia Górek Szymona i tajemnych poruszeń serca malowanych wszystkimi porami roku i lat
Nie od obcej i zimnej zwalistości Pałacu ale od Św. Anny, Starego Ratusza, Ryneczku Poniatówki, Krzyża na rozstajnych drogach i kopcącej wesoło ciuchci do Nowego Miasta
Nie od ogrodów i strojnych komnat Wilanowa ale od rzeźników, piekarzy, szklarzy i stolarzy a nade wszystko od sklepików, gdzie lizaki kolorowe, słodkie bułeczki i lemoniada po szkole
Gdzie mama i tata przy Wigilijnym Stole Pierwsza Komunia, jarmarki i Bal Maturalny a wszystko takie bliskie, zaufane i dotykalne powracam, do domu, do siebie, do Piaseczna - |